Menu

mysz powstaje z kurzu i szarych szmat

Gdy skłonni jesteśmy mniemać, iż mysz powstaje z kurzu i szarych szmat drogą samorództwa, to warto szmaty te zbadać dokładnie z punktu widzenia możliwości ukrycia się w nich myszy, dostania się jej tam, itd.

Nasze (państwowe) kamienice

zielka

Wiec są czasem i dobre wiadomości, jak wtedy gdy Ian Brossat uczestniczy w inauguracji mieszkania w bardzo przyjemnej paryskiej dzielnicy, które zajmować będzie piątka studentów z rodzin o skromnych dochodach.

Dlaczego w ogóle o tym piszę? No kto nie pamięta zadziwiającej "Manif pour tous", manifestacji tzw. porządnych mieszczan przeciwko małżeństwu dla wszystkich (tzn. przeciwko ustawie, która rozszerza definicje małżeństwa tak, by ująć w niej pary homoseksualne). Na czele tejże manifestacji stała "Frigide Barjot", niegdyś artystka kabaretowa, obecnie osoba, która zarabia na życie opowiadaniem o nawróceniu i straszeniem homoseksualną apokalipsą. Wiec pani Barjot zajmowała z małżonkiem w sposób nie do końca legalny, a związany z ich bardzo dobrą siecią kontaktów politycznych po prawej stronie, bardzo duże mieszkanie należące do miasta w śmiesznie niskiej cenie. Układ ten wyszedł na jaw w trakcie jakiejś rutynowej kontroli, i pani Barjot musiała opuścić ten blisko 200 m2 lokal (dodatkowo jest właścicielką 60 metrowego mieszkania również w Paryżu, ale wydawało jej się ono niegodne).

Dziś mieszkanie jest odnowione i przystosowane do przyjęcia studentów, których pięcioro właśnie się wprowadziło. A czeresienką na tym torcie jest to, ze pełnomocnikiem merki Paryża do spraw lokalowych jest właśnie pan Ian, którego polsko brzmiące imię nie jest przypadkiem, i za którego polityczną karierę trzymam kciuki jak nigdy.

© mysz powstaje z kurzu i szarych szmat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci