Menu

mysz powstaje z kurzu i szarych szmat

Gdy skłonni jesteśmy mniemać, iż mysz powstaje z kurzu i szarych szmat drogą samorództwa, to warto szmaty te zbadać dokładnie z punktu widzenia możliwości ukrycia się w nich myszy, dostania się jej tam, itd.

O nagraniach prywatnych rozmow

zielka

Po polsku ta ksiazka Milana Kundery nosi tytul Zdradzone testamenty. Pod reka mam tylko wersje angielska, i wklejam fragment na temat przeklenstw. 

"I wrote about this in The Unbearable Lightness of Being: Jan Prochazka, an important figure of the Prague Spring, came under heavy surveillance after the Russian invasion of 1968. At the time, he saw a good deal of another great opposition figure, Professor Vaclav Cerny, with whom he liked to drink and talk. All their conversations were secretly recorded, and I suspect the two friends knew it and didn't give a damn. But one day in 1970 or 1971, with the intent to discredit Prochazka, the police began to broadcast these conversations as a radio serial. For the police it was an audacious, unprecedented act.

And, surprisingly: it nearly succeeded; instantly Prochazka was  discredited: because in private, a person says all sorts of things, slurs friends, uses coarse language, acts silly, tells dirty jokes, repeats himself, makes a companion laugh by shocking him with outrageous talk, floats heretical ideas he'd never admit in public, and so forth. Of course, we all act like Prochazka, in private we bad-mouth our friends and use coarse language; that we act different in private than in public  is everyone's most conspicuous experience, it is the very ground of the life of the individual; curiously, this obvious fact remains unconscious, unacknowledged, forever obscured by lyrical dreams of the transparent glass house, it is rarely understood to be the value one must defend beyond all others. Thus only gradually did people realize (though their rage was all the greater) that the real scandal was not Prochazkas daring talk but the rape of his life; they realized (as if by electric shock) that private and public are two essentially different worlds and that respect for that difference is the indispensable condition, the sine qua non, for a man to live free; that the curtain separating these two worlds is not to be tampered with, and that curtain-rippers are criminals. And because the curtain-rippers were serving a hated regime, they were unanimously held to be particularly contemptible criminals.  

When I arrived in France from that Czechoslovakia bristling with microphones, I saw on a magazine cover a large photo of Jacques Brel hiding his face from the photographers who had tracked him down in front of the hospital where he was being treated for his already advanced cancer. And suddenly I felt I was encountering the very same evil that had made me flee my country; broadcasting Prochazkas conversations and photographing a dying singer hiding his face seemed to belong to the same world; I said to myself that when it becomes the custom and the rule  to divulge another person's private life, we are entering a time when the highest stake is the survival or the disappearance of the individual."

PS. Zapytany przypadkowo internauta o to co go wyjątkowo zirytowało w aferze podsłuchowej, odpowiedział na tyle ładnie, ze dołączam to do pakietu:  "nieporadność rządu merytoryczna, nieporadność rządu pijarowa, głupota dziennikarzy, reakcja rodaków - jakby im obce służby obaliły kraj to będą skakać z radości, że ktoś dopierdolił rządowi". 

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • poziomka_vr

    Kraju nie można obalić.

  • zielka

    Poziomko, cale szczescie! (no przeciez to figura stylistyczna byla, od, wymiana smutnych idei na kanale prywatnym, udostepniona za pozwoleniem autora)

  • Gość: [kriek] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    ładne i raczej słuszne, tylko wobec naszego burdelu jest jedna istotna różnica - publikowane rozmowy nie dotyczyły private life panów przy stole, tylko ich very public job

  • zielka

    @kriek, masz racje, ze analogia nie dziala w 100%. Co natomiast wydaje mi sie ujmujace to fakt, ze jednak kwestia przeklinania zajela o wiele za duzo miejsca w komentarzach na temat tych rozmow.

    Przy czym no na tym etapie blizej mi do Stefana Bratkowskiego, ktory mowi, ze "Publikacja informacji, choćby najatrakcyjniejszych, jeśli pochodzą z przestępstwa, jest sprzeczna z zasadami kodeksu Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy, nie mówiąc już o kodeksie karnym." Oczywiscie, te reguly staja sie niewazne gdy w gre wchodzi racja stanu. Nie mam jednak wrazenia, ze tutaj mamy do czynienia z czyms tego rodzaju.

  • arturjac

    To jest niesamowite, przecież był już knajacki język Michnika, ostry jak brzytwa Oleksy opowiadający o bezach Kwaśniewskiej i pewnie wiele innych przykładów, których nie pomnę, a za każdym razem jest krzyk i płacz.

  • pak4

    @kriek:
    Ale co zostaje skandalicznego w tych rozmowach, gdy odejmiejmy od nich kwestie językowe?

© mysz powstaje z kurzu i szarych szmat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci