Menu

mysz powstaje z kurzu i szarych szmat

Gdy skłonni jesteśmy mniemać, iż mysz powstaje z kurzu i szarych szmat drogą samorództwa, to warto szmaty te zbadać dokładnie z punktu widzenia możliwości ukrycia się w nich myszy, dostania się jej tam, itd.

Wazne badania nad literatura wschodu

zielka

Komunizm jest jedynym systemem politycznym, ktory sworzyl swoja wlasna, miedzynarodowa marke dowcipu. Standardowo twierdzi sie, ze zarty komunistyczne byly forma oporu. Jednak tworzyly one rowniez wentyl bezpieczenstwa dla ustroju, i dowcipy opowiadane byly tak przez rzadzacych jak ich przez tych, ktorymi rzadzono – nawet Stalinowi zdarzylo sie opowiedziec jakas dykteryjke tego typu.

- pisze Ben Lewis w brytyjskim Prospect Magazine.

Zasugerowalem kazdej pytanej osobie [z bloku wschodniego], ze wiekszosc tych zartow nie byla faktycznie bardzo smieszna, lub, byc moze, bardzo zle sie one zestarzaly. Jak mogliscie smiac sie z tak wielu slabych i powtarzajacych sie dowcipow ? Osoby te byly zagniewane moim pytaniem. « Co tydzien pojawial sie nowy swietny kawal. Ciekawa rzecza jest, ze zawsze sobie czlowiek zadawal pytanie : skad one pochodza ? Nigdy sie tego nie wiedzialo. Autor byl kolektywny – spoleczenstwo. » - stwierdzil Ernst Röhl.

Czytamy potem, ze faszyzm rowniez byl okazja do powstawania specyficznych zartow, niemniej systemy inne niz demokracja ludowa nie utworzyly tylu absurdalnych, rozsmieszajacych kawalkow rzeczywistosci. Oto, na zakonczenie, za co wsadzano do wiezienia za czasow Stalina :

Trzej wiezniowie w gulagu rozmawiaja o tym, dlaczego tam sie znalezli. « Jestem tutaj, bowiem zawsze spoznialem sie do pracy o 5 minut, i oskarzono mnie o sabotaz » - rzecze pierwszy. « Jestem tutaj poniewaz ja mimo wszystko kontynuowalem spoznianie sie o 5 minut, i oskarzono mnie o szpiegostwo » - rzecze drugi. « Jestem tutaj poniewaz chodzilem do pracy na czas » - mowi trzeci « i oskarzono mnie o posiadanie zachodniego zegarka ».

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • Gość: [h.] *.pl

    co za bzdura, ziel, ja mam nadzieję że te wywody cię uwiodły ze względu na osłabienie czujności rewolucyjnej przez wielodniowe świętowanie ;)

    raz, że gadki typu "nawet stalinowi się zdarzyło..." są jak mniemam nieweryfikowalne, służą jedynie nadawaniu ludzkiej twarzy ohydnej gębie rzeźnika i wieśniaka, tym razem nie z darłowa tylko z gór kaukazu. ktoś kto się takimi przykładami posiłkuje, by nadać logikę i sens systemowi (w sumie jakiemukolwiek, niekoniecznie stalinowskiemu), temuż systemowi służy, nawet jeśli tenże się już dawno pogrążył-był w mrokach historii i zbiorowej niepamięci. i nawet jeśli stalinowi się zdarzyło rzeczywiście, autor zapomina chyba o tak modnym podówczas jak i dziś relatywizmie, który to pozwalał jednym żarty opowiadać bezkarnie, drugim zaś te żarty wciskał w usta i zamykał za to w mniej lub bardziej zimnych miejscach. co, oczywiście, typowe jest dla osoby, która w systemie rzeczonym nigdy nie zyła, bo i żyć nie musiała.

    kolektywizm autorów tzw. dowcipów (swoją drogą, kto tę nazwę wymyślił ;)) to, przypuszczam, cecha niekoniecznie systemu komunistycznego, ale raczej charakterystyczna dla społeczeństwa jako bardzo licznej grupy w ogóle. no i znowu, takie rzeczy jak cytowane mówić może ktoś, kto w systemie innym niż dobrobyt nigdy nie żył i specyfiki kingsajza czy alternatywy 4 ni kija nie zrozumie.

    no a na deser strzał między oczy, "systemy inne niz demokracja ludowa nie utworzyly tylu absurdalnych, rozsmieszajacych kawalkow rzeczywistosci", jeśli takie treści pojawiają się w ojczyźnie monty pythona i ogólnie żartów tzw. angielskich, czyli sytuacyjnych i niezrozumiałych dla większości odbiorców poza granicami imperium, to ja się serio troskam o tegoż imperium przyszłość.

    pozdrawiam

  • Gość: [Breslauer] *.magma-net.pl

    Pozwolę sobie podzielić zdanie Rewolucyjnie Czujnego Głosu Rubinkowa. Ben Lewis zajmuje punkt widzenia najedzonego burżuja z kraju dobrobytu: "zasugerowałem osobom z bloku wschodniego, że ich żarty nie były śmieszne"... Ale z drugiej strony, może rzeczywiście jesteśmy tylko antropologiczną ciekawostką, czymś w sam raz interesującym na chwilę wytchnienia dla mieszkańców lepszego świata? A może Ben Lewis chciał docenić poczucie humoru mieszkańców bloku wschodniego i opowiedzieć o nim Brytom, Anglom i Sasom (no i oczywiście Normanom)? Tylko, że on mówi do nich, więc my, z naszą słowiańską, wiecznie zadumaną i trochę marudną duszą, ani tego nie rozumiemy, ani nie potrafimy docenić?
    Widzisz Zielka jak to jest, jak się oszczędza miejsce na michałkach? :D Czytelnicy muszą się gubić w mało konstruktywnych domysłach :)

  • Gość: [ziel] *.bnf.fr

    eee... po prawdzie ja bylam dosc poruszona przez ten artykul wlasnie z powodu cytowanego przez kolege z Wroclawia zdania - ze niby to nie bylo smieszne. Ja bowiem juz probowalam niejednokrotnie raczyc "najedzonego burżuja" roznymi zarcikami, a skutek byl taki, ze patrzono na mnie z antropologiczna wlasnie ciekawoscia: "naprawde istnieja plemiona, ktore to smieszy?"...

    nic wiecej nie powiem, bo na mnie krzyczycie. a to taki tylko obrazek byl, na ktory nalezy wlasnie spojrzec okiem antropologa amatora, z odrobina litosciwego zrozumienia:)

  • Gość: [Breslauer] *.magma-net.pl

    e tam od razu krzyczycie...To wszystko z niczym nie zakłóconej sympatii :)

  • Gość: [h.] *.pl

    wiedziałem że domena mojego służbowego komputera znowu wzbudzi sensację :)


    nikt nie krzyczy, po prostu nie nazbyt dobitnie zasygnalizowałas swoje intencje, albo ja nie wiem czemu zrozumiałem że uwierzylas w te opowiastki Lewisa. wybacz, jestem tylko ultraprawicowym fanatykiem, trzeba mi wszystko po trzykroć tłumaczyć, a najlepiej narysować ;)


    a tak z ciekawości, powiedz jakie to żarty próbowałaś sprzedać tam "u was"?

  • Gość: [ziel] *.w83-202.abo.wanadoo.fr

    Powiem moj ulubiony, ktory mnie bardzo bawi:

    Jak sie macie, robotnicy? - zazartowal tow. Gierek

    Dobrze - zazartowali robotnicy.

    .... kilka bylo takich, juz teraz nie pamietam. No, powiesz, ze ten nie najsmieszniejszy, niemniej ja lubie. Oczywiscie w ogole nie chwycil.

  • Gość: [h.] 85.219.165.*

    noo, to wysoki poziom abstrakcji, rzeczywiscie :D
    tekst mi znany, ale świetny.

    a nie próbowałaś na ichniejsze przetłumaczyć? albo na bardziej uniwersalne?


    np.

    jak się macie, irakijczycy - zażartował bush
    Dobrze - zażartowali irakijczycy

  • Gość: [martinez] *.broker.com.pl

    Z Irakijczykami by nie przeszło, prawdopodobieństwo "zażartowania" bliskie zeru. :)

© mysz powstaje z kurzu i szarych szmat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci