Menu

mysz powstaje z kurzu i szarych szmat

Gdy skłonni jesteśmy mniemać, iż mysz powstaje z kurzu i szarych szmat drogą samorództwa, to warto szmaty te zbadać dokładnie z punktu widzenia możliwości ukrycia się w nich myszy, dostania się jej tam, itd.

Filozofia i kreskowki

zielka
Simpsonowie sa, czytam wlasnie, jednym z najwspanialszych artefaktow kultury naszej epoki. « Sa oni tak wspaniali, po prawdzie, ze nie tylko odzwierciedlaja i graja z ideami filozoficznymi, ale faktycznie tworza filozofie, i robia to dobrze. »
Po upadku starych filozoficznych teorii, i by mowic w sposob prawdziwy i nie owijajacy w bawelne o ludzkim zyciu, musimy miec, wg Juliana Baggini z BBC, rozwiniete poczucie absurdu.

Wiemy dzisiaj, ze jestesmy jeno zbiorowiskiem golych malp starajacych sie robic rzeczy w najlepszy mozliwy dla nas sposob, zwykle brojac niemalo, ale jakos tam umiejacych odnalezc slodycz zycia. […] Simpsonowie nie sa ateistyczna propaganda ; ich glownym celem nie jest kpina z wiary w Boga lub w cos nad-naturalnego, ale kpina z arogancji niektorych zorganizowanych religii, ktore, o dziwo, znaja wole kreatora.

Oto jedno z pytan Homera Simpsona : « a co jesli wybralismy zla religie ? I co tydzien tylko coraz bardziej wkurzamy Boga ? » I to co chce nam rzec Baggini, i pewnie ma racje, to to, ze Simpson nie tyle czyni aluzje do istniejacych mysli filozoficznych, ale pokazuje, ze najwazniejsze problemy sa faktycznie proste, i mozna je ujac w bardzo jasnych sformulowaniach.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Breslauer] 81.219.231.*

    Jestem za rozwijaniem poczucia absurdu, więc Zielko jestem Ci niepomiernie wdzięczny za ten tekst. Chociaż puentując pofolgowałaś jednak swoim pozytywistycznym przekonaniom (niesłusznym, ale świat sobie przecież na nie zasłużył). Zapewne masz rację mówiąc, że jesli najważniejsze problemy ujmuje się w bardzo jasnych sformułowaniach, to są faktycznie proste. :)

  • Gość: [makowski] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    tak, ja ZAWSZE czułem się WINNY, że mnie "filozofia" nie porywa.
    te Strasznie Mądre Słowa... te POJĘCIA...
    (bo to przecież nie wypada, prawda?;-)
    "obowiązkowy podręcznik ludzi prawdziwie światłych..."
    no tak.
    ...
    oni -- tak.
    a ja -- nie.
    wstyd.
    (ale to się zmienia z wiekiem; niestety ;-)
    ps.
    a jakby pingi nie działały; to Uprzejmie Donoszę...

  • bigos1x

    mnie to się wszystko rymuje z jednym, tak gdzieś od kwietnia 2005.
    no i w wariancie polskim (w zw. z tamtymi wydarzeniami itd.), ta sytuacja z kreskówki, wraz całą obudową (jak zwykle nie czytałem tekstu oryginalnego), wydaje się zbyt subtelna. a pytanie, czy wybraliśmy sobie odpowiednią religię, na tutejszym gruncie brzmi całkiem abstrakcyjnie.
    ale oczywiście ja, jak zwykle, nie na temat. bo żart sam w sobie i w innych współrzędnych, wcale nie od czapy.

  • Gość: [zielka] *.w82-123.abo.wanadoo.fr

    Hm, brzmi calkiem abstrakcyjnie, bo nikt mnie nie podejrzewa o to, ze moglabym sobie je zadac? Ale przeca ja jak zawsze jeno opowiadam o tym co blizni pisza...

    tzn. tak na serio, to mi sie szalenie ta idea wkurzonego (gone mad) Boga podoba. tupiacego ze zlosci na widok tlumow w kosciolach, meczetach, etc. :)

© mysz powstaje z kurzu i szarych szmat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci